Narzędzia, urządzenia i maszyny – te rzeczy na wsi przez cały rok

Postanowiłem napisać o maszynach, narzędziach i urządzeniach skłoniony porą roku i pewnym komentarzem. Nie ukrywam, że coroczny kłopot z masą liści nastraja do rozmyślań o narzędziach ułatwiających przydomowe porządki. Uprzednio spróbuję wyjaśnić, na czym polegają różnice między narzędziami, urządzeniami a maszynami. Wiem, że wejdę na grunt grząski. Wiem też, że tematu w jednym podejściu prawdopodobnie nie wyczerpię. Trudno. Od dawna chciałem napisać o tych rzeczach. O tych w tytule zawartych. 🙂

Od przybytku głowa boli?

W każdym domu z biegiem lat rośnie ilość sprzętów przeróżnych. Coś o tym wiem. Wszystko było proste póki miałem mieszkanie bez garażu, bez stryszku, bez pomieszczenia gospodarczego, bez piwnicy, bez schowka na klatce schodowej, bez domku narzędziowego i… bez domu na wsi (czyli… bez kolejnego stryszku, bez kolejnej skrytki narzędziowej, bez kolejnego domku narzędziowego). Słucham? Tak. I wszędzie trzeba utrzymywać ład i porządek. Wszelako głowa na karku nie po to jest, aby bolała, prawda? Jakoś trzeba ten bajzel opanować. 🙂 Robię to dwa razy w roku: jesienią i na wiosnę. Tegoroczne posezonowe czyszczenie, przegląd sprzętów oraz porządkowanie zawartości pomieszczeń gospodarczych przede mną.

Elektronarzędzia ogrodnicze

Domek narzędziowy – bardziej garaż czy stajnia?

Mój znajomy kiedyś mi wyznał, że już po Nowym Roku doczekać się nie może tej cudownej chwili, gdy znów mógł będzie wyjechać kosiarką ze swojej stajni. Rozumiem, że to te konie mechaniczne drzemiące w jego maszynie sprawiły, że garaż stał się stajnią. Jego kosiarka to jego… stajnia. 🙂 Tym bardziej, że znajomy ma skłonność do nazywania rzeczy nie po imieniu lub nie po imieniu prawdziwym. On na przykład nie jedzie do pracy do biura. On jedzie do fabryki. 🙂 Fabrykant? Przedsiębiorca? Nie. Prawnik. Kancelaria mu zbrzydła? Może się wstydzi? Filmów się naoglądał? Nie wiem. Powiadają, że bogaty pracuje gdzie chce, kiedy chce i jak chce. Mój sąsiad w fabryce robi. Jego rzecz. Sam się w życiu tak urządził. Kto i czego bogatemu zabroni? Nic tylko współczuć. 🙂

Elektronarzędzia ogrodnicze

Narzędzia w narzędziowni, maszyny w maszynowi

To prawda. A urządzenia? W urzędzie? Nieee. No weź. Słucham? Ja ci dam narzędzia na pasku menu przeglądarki. 🙂 Słucham? Ja ci dam silnik java scriptu. 🙂 Z młodości pamiętam, że silnik Jawa miała dobry. Czeska Jawa. Mój kolega miał taką w naszym miasteczku jako pierwszy. Wzbudzał westchnienia dziewczyn z sąsiedztwa. Potem kupił Junaka przerobionego na Harleya. Wzbudzał nadal już nie tylko westchnienia. 🙂

Było to w czasach papierosów Klubowych a nie muzyki klubowej. Słucham? Nie wiem. Jawa była motorem dla dwóch osób. Żadną z tych osób nie byłem ja. Do motorów skłonności nie miałem a w znajdywaniu towarzystwa radziliśmy sobie sami. Słucham? Nie narzekałem. Już wtedy dobrze grałem na gitarze. 🙂

Elektronarzędzia ogrodnicze

Narzędzia ogrodnicze dawne i nowe

Narzędzia to wszystkie te rzeczy… Nie. Hm. Jeszcze raz.  🙂 Narzędzia to te wszystkie rzeczy, za pomocą których oraz siły rąk własnych możemy wykonać jakąś pracę (w ogrodzie, w domu, w garażu, w warsztaciku). To tak ogólnie. Człowiek pierwotny nie znał maszyn, ani nie korzystał z urządzeń. Posługiwał się tylko prostymi narzędziami, które początkowo wykonywał m.in. z krzemienia, drewna, kości i rogów zwierząt. Proste narzędzia m.in. do obróbki mięsa i skór upolowanych zwierząt. Wszyscy to wiemy.

Nie oznacza to, że z maszynami się nie posługiwał wcale. Maszyną mógł być mocny patyk lub kość, za pomocą której rozłupywał muszle małży. Jakkolwiek sam patyk maszyną nie był. Człowiek pierwotny pojęcia o tym nie miał. O wielu innych sprawach pojęcia nie miał też. Bo i skąd? Google powstanie za jakieś 25 tys. lat. 😀 Jakkolwiek miał pojęcie znakomite, jak żyć i przetrwać w trudnych warunkach. My to możemy sobie co najwyżej wygooglować. 🙂

Elektronarzędzia ogrodnicze

Współczesne narzędzia też służą nam do takich samych prac domowych i ogrodowych. Oczywiście prac jest więcej, więc i dostosowanych do nich narzędzi również masa. Nadal jednak posługujemy się nożem, tłuczkiem, siekierą, pobijakiem, dłutem, igłą, hakiem. Przykładów bezlik. Słucham? Kto? Pani mąż? Młotkiem się nie posługuje? Ba! Coraz więcej współczesnych mężczyzn „narzędzia” ma w komputerze lub w komórce, którą trzyma w kieszeni.

Mąż współczesny, nowoczesny… Może chociaż śmieci dobrze wynosi? 🙂 Słucham? Ja? Młotkiem posługuję się od podstawówki. W tamtym czasie z wynoszeniem śmieci miałem spory kłopot. Zaraz po trzydziestce umiejętność tę opanowałem jednak do perfekcji. No, ale w tym względzie jestem staroświecki. 🙂

W ogrodnictwie wykorzystujemy proste narzędzia ręczne: łopaty, szpadle, widły, grabie, motyki, haczki, łopatki, pazurki, dołowniki… Ba! Widły, cep, sierp, gable (gafle), grabisko, heber, ogławiacz… Kto jeszcze zna te stare narzędzia ? Wiele prac na wsi od dawna nie wykonuje się ręcznie. Wszystko, co mnie przypomina zwykłą hakę, taką do usuwania chwastów i spulchniania ziemi, którą nadal mam i używam na wsi, nazywa się teraz gracką, kopaczką lub/i motyką.

Elektronarzędzia ogrodnicze

Maszyny rolnicze

Kto dziś bez szperania w internecie wyjaśni do czego służyła wialnia, młockarnia, żniwiarka czy sieczkarnia? Do czego służył kragiel albo przetrząsacz widłowy? Co to takiego centryfuga, kierat, dołownik albo śrutownik? Mam na wsi swoją mała kolekcję wiejskich staroci. Kilka lat temu zauważyłem w antykwariacie narzędzie, które znałem z dzieciństwa. Nie mogłem przypomnieć sobie nazwy, ale oczywiście kupiłem. Z czasem okazało się, że to heber do buraków. Hebrem nazywano zmyślne narzędzie do ręcznego zbioru buraków. Teraz prace wykonują przeróżne kombajny, czyli wyspecjalizowane wielofunkcyjne samojezdne spalinowe maszyny rolnicze.

Moja Babcia używała motyki tylko do ręcznego kopania ziemniaków. Motyka z haką miała tyle wspólnego co widły z łopatą. Kopaczka zaś była maszyną do kopania ziemniaków, którą ciągnął koń lub (później) traktor. Swoiste śmigło, czyli sekcje grubych prętów po kilka w każdej, obracało się dzięki dyferencjałowi. Dyferencjał (mechanizm różnicowy) to system kół zębatych, który przenosi ruch z osi kół jezdnych na oś sekcji kopiącej, która ostatecznie roztrząsała redliny wyrzucając bulwy obok. Płaski regulowany podbierak unosił ziemię z redlin wraz z bulwami ziemniaków.

Kopaczka ziemniaki wydobywała szybko i starannie. Za maszyną szli ludzie, zbierając ziemniaki do wiklinowych koszy. Gdzieś na polu stał wóz konny, na którym ziemniaki te gromadzono. Praca była ciężka. Najgorzej bywało, gdy pracę w polu wykonać było trzeba, zaś pogoda robiła wszystko, aby te plany pokrzyżować. Wykopki ziemniaków musiały zakończyć się przed pierwszymi przymrozkami. I przed przymrozkami ziemniaki musiały znaleźć się w kopcach okrytych słomą i osypanych ziemią.

Elektronarzędzia ogrodnicze

Konne wykopki pamiętam z dzieciństwa. Za mały byłem, aby dźwigać koszyk z ziemniakami, ale ziemniaki za kopaczką zbierałem i do kosza Mamy wrzucałem. Na wykopki już bardziej zmechanizowane załapałem się w szkole ponadpodstawowej. Pamiętam, że nasze wykopki polegały na zbieraniu tego, co maszyna wcześniej zebrać nie zdołała. Było to bardziej czyszczenie pola z pogubionych kartofli niż wykopki w rzeczy samej. Pracownicy PGR-u dostarczali termosy z kawą zbożową, herbatą miętową i mlekiem oraz kosze bułek z serem. W połowie lat 80-tych szkolne wykopki były dla nas sporą atrakcją.

Narzędziem prostym określoną pracę (czynność) wykonamy ręcznie. Narzędzie proste wzmacnia ludzkie ręce. Jeśli połączymy kilka narzędzi prostych powstały twór będzie urządzeniem. Tak sobie to wytentegowałem. 🙂 Na przykład haczyk, sznurek i kijek utworzy wędkę. Wędka to urządzenie będące sprzętem wędkarskim. Ale, jeśli uznamy, iż, aby wyciągnąć z wody rybę za pomocą tej prostej wędki, musimy zastosować rodzaj dźwigni, wędka może być też uznana za maszynę prostą. Taką maszyną prostą w rękach człowieka pierwotnego stawał się ów zwykły kij, którym np. całkiem udolnie rozłupywał małże.

Elektronarzędzia ogrodnicze

Dokręcamy śrubki

Inną powszechnie znaną maszyną prostą jest śruba z nakrętką. Sama śruba i sama nakrętka maszyną prostą nie jest. Mechanizm śruba z nakrętką, przyłożona siła, moment obrotowy, moment tarcia, praca… W technikum na lekcjach Konstrukcji Maszyn uczono mnie, że mechanizm śruba plus nakrętka jako maszyna prosta to równia pochyła nawinięta na walec. Innym, być może dla wielu zaskakującym, przykładem maszyny prostej jest klin. Może być ten używamy do rozłupywania dużych szczap drewna.

Moja spalinowa kosiarka z napędem jest maszyną do koszenia trawy. Jest maszyną co się zowie i do tego złożoną. Nie nazwałbym jej ani narzędziem, ani przyrządem do koszenia trawy. Udało się wymyślić dla niej krótką nazwę. Elektryczna czy spalinowa, samojezdna czy z napędem, jeśli maszyna do koszenia trawy to po prostu kosiarka. Do krótkiej nazwy szczęścia nie miała maszyna do szycia, maszynka do mielenia mięsa, maszyna do liczenia pieniędzy, ani maszyna do pisania.

Słucham? Dobre pytanie. Co z maszynką do golenia? No właśnie. Niektóre narzędzia mogą być maszyną prostą. To sobie wyjaśniliśmy. Niektóre maszynki maszynami nie są na pewno. Elektryczna maszynka do golenia to jeszcze rozumiemy. Ale ta jednorazowa z plastiku? 🙂 Ba! Zastosowane ostrze w przekroju ma kształt klina. Skoro klin to maszyna prosta.

grabienie liści

Jesienne liści grabienie

Jesienią czekaliśmy w szkole na wykopki lub na intensywny z okolicznych drzew opad liści. Wykopki to kilka dni przerwy w nauce, więc jak tu się nie cieszyć. 🙂 Grabienie liści też było zajęciem popularnym. Na lekcji wychowawczej nauczyciel rzucał hasło i czekał na las rąk. Nigdy ochotników w klasie nie brakowało. Grabienie i usuwanie liści było zajęciem nie na godzinę. Do tych prac zwykle garnęły się największe „lenie” lub klasowe „cwaniaki”. Najczęściej tylko ci drudzy gwarantowali wychowawcy staranne wykonanie pracy. Hm. No, jakoś tak się to dziwnie składało. 🙂

Jesienne grabienie liści nadal nie należy do prac przyjemnych. Trzeba się trochę grabiami namachać. Dla młodych silnych chłopaków nie miało to znaczenia. Najważniejsze, że tego dnia można było uniknąć nawet kilku lekcji. Pamiętam miny kolegów, gdy klasa szła do domu godzinę wcześniej, bo nauczyciel się rozchorował, a oni byli dopiero w połowie jesiennych porządków. Nie zawsze taka wyrywność była opłacalna. Ryzyko było jednak tego procederu częścią. Uwijając się, w innej sytuacji, mogliby do domu pójść wcześniej. 🙂

Elektronarzędzia ogrodnicze

Odkurzacz do liści nie doczekał się jakiejś odrębnej nazwy. Liściowciąg? Liściołap? Liścioczyst? Może to i lepiej. Niektóre nazwy w języku polskim nie zdają egzaminu. W czasach mojej młodości do usuwania liści służyły tylko proste narzędzia ręczne. Trzeba było stoczyć walkę w ręcz, uzbrojony w dość ciężkie grabie metalowe. Jak pamiętam lekkich taczek ogrodowych też nie było. Tak więc grabie metalowe, taczka budowlana i… wszystko na kupę. Dość popularną formą pozbywania się stert jesiennych liści było ich palenie. Nie do pomyślenia dzisiaj.

Elektronarzędzia ogrodnicze

Elektronarzędzia ogrodnicze

Elektryczne odkurzacze do liści to przykład nowoczesnych elektronarzędzi ogrodniczych. Odkurzacz, mimo posiadanego silnika, aby mógł wykonać swoją pracę, musi uzyskać wsparcie naszych rąk. W porządkowaniu przydomowych ogrodów wersja elektryczna powinna wystarczyć. Odkurzacze do liści z silnikiem spalinowym to sprzęt dla wykonujących tego typu usługi zawodowo. Do samodzielnego oczyszczania z nadmiaru liści dużego przydomowego trawnika lepszym rozwiązaniem i tak będą grabie. Klasyczne plastikowe grabie do liści są w tym przypadku niezastąpione. Kilka osób z grabiami upora się z problemem liści szybciej, niżby przystąpiły do działania uzbrojeni w odkurzacze do liści.

Odkurzacz do liści kupiłem w ramach testowania różnych rozwiązań w związku z masą listną, którą co roku muszę na wsi usuwać w pocie czoła. Korzystam z niego tylko wtedy, gdy opadłych liści jest mało a czasu na ich usunięcie mam sporo. W odkurzaczu przydatna jest opcja dmuchawy. Pozwala usunąć liście z miejsc, w których grabiami nic zrobić nie można. Odkurzacz przydatny jest na tarasie (np. usuwanie liści i brudów spomiędzy tarasowych desek podłogowych). Zdaje też egzamin na rabatach, czyli wszędzie tam, gdzie leżą liście a nie chcemy uszkodzić podłoża grabiami. Duże działki pokryte liśćmi najlepiej oczyścimy pracując lekkimi grabiami z plastiku. Jeśli mamy plac wyłożony np. kostką brukową, odkurzacz do liści może się sprawdzić doskonale.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 + 18 =

Więcej w Maszyny i narzędzia
Awaria kosiarki spalinowej
Awaria kosiarki spalinowej? Najczęstsze usterki kosiarek spalinowych z napędem

Sezon koszenia trawników w naszym klimacie przypada na miesiące od...

Koszenie trawy? Kosiarkowy szał. Każdy z nas ich kilka miał.

Koszenie trawy to przyjemność, której nie umiem sobie odmówić. Oczywiście...

Zamknij