Sierpniowy obrazkowy raport ogrodowy. Pracowite pszczoły, nerwowe osy i szerszenie groźne

Tegoroczny urlop przemknął niczym lis przez drogę. Głównie zanosiło się na deszcz, padało, albo właśnie przestawało padać. Dopiero na koniec prognoza pogody sprawdziła się i wreszcie mieliśmy parę dni upałów. Ponieważ poranne słońce rozochociło do aktywności wszelkie stworzenie wiejskie, ja również nabrałem wigoru i wybrałem się na łowy. Słucham? Tak. Z procą. No weź… Procę mam do odstraszania

Czytaj dalej...

Po wsi rowerem. Cwane lisy, głupie gęsi i komarzyce… tygrysie?

Afrykańskie upały jeszcze tu nie dotarły. Trochę chmurek, ale ogólnie ciepło. Natomiast w tym roku komary są ponoć jakieś inne. Sąsiad twierdzi, że tego lata tną od rana do nocy i że jego sąsiad twierdzi, że to azjatyckie. Nie zauważyłem, aby było ich więcej niż rok temu. Pod lasem atakują chmarami. W trakcie koszenia trawy wredne jak zwykle.

Czytaj dalej...
STRONA 1 z 11