Parcie na szkło. Ważny jest sznyt, czyli fason
Mając sporą skłonność do kolekcjonerstwa, przez pewien czas z lubością gromadziłem rozmaite cudeńka, które gdzieś w oko mi wpadły. Cudeńka niekoniecznie ze szkła i niekoniecznie te o użytkowym przeznaczeniu. Był czas, że do pewnych sklepów bałem się zaglądać. Nie mogłem przeciwstawić się pokusie kupna, gdy zobaczyłem coś, co mnie się spodobało. Niestety, gdy oko wrażliwe a silny charakter w tym względzie słaby… Właśnie. Uzbierała mi się
Czytaj dalej