Dlaczego kociołek żeliwny pachnie zjełczałym olejem?

W kwestii kociołkowania – po zaimpregnowaniu olejem i dłuższej fazie bezczynności kociołka, niestety, czuć zjełczały olej. I tak za każdym razem. Trochę to męczące szorować przed i po. Jakieś sugestie? Marcin (komentarz z facebooka) Szanowny Panie Marcinie, ponoć lepiej późno niż wcale. Z jakiego powodu czuć ten zjełczały olej? Z powodu dłuższej bezczynności kociołka? A ile miesięcy trwa owa dłuższa bezczynność? Pół roku? Rok? Dłużej? Czy

Czytaj dalej

W garnku zalęgły się robaki

Proszę o pomoc! W nieumytym garnku po 2 tygodniach w resztkach jedzenia zalęgły się robaki. Z mojej winy. Teraz umyłem garnek i jest czysty. Czy jak wyszoruję garnek piaskiem i wypalę to będę mógł go nadal używać? Jarek Panie Jarku, w miarę krótko odpowiem na końcu, gdy już… zbiorę myśli. 😀 Robaki w garnku… Żeliwnym. Hm. Gotowanie potraw nad ogniskiem na biwaku jest zazwyczaj koniecznością. W

Czytaj dalej

Kociołek żeliwny z Drezdenka. Czy warto odnawiać stare garnki z żeliwa?

Witam. Ciekawy i konkretny opis. Widać kociołek to też nie byle garnek, który wrzuca się w ogień – i już. 😉 Znalazłem u kumpla w garażu w kącie stary zaniedbany kociołek. Kociołek był cały oropiały, jakby go ktoś z ziemi wykopał. Zacząłem go czyścić szczotką drucianą, ale on zaczął się robić coraz bardziej rudy. Kociołek na przykrywce ma napis “Drezdenko” i wygląda raczej na autentyczny. Czy

Czytaj dalej

Po otwarciu kociołka jeden smród, kwas i spalenizna

Witam. Kupiłem kociołek emaliowany taki sam jak pod wskazanym linkiem. W dniu wczorajszym postanowiłem spróbować, jak smakuje z niego jedzenie. Środek wysmarowałem owym smalcem i wyłożyłem liśćmi kapusty, do środka włożyłem zamarynowane kawałki karkówki, żeberek i łopatki, następnie ziemniaki, cebulę i pieczarki oprószone przyprawami i znowu mięso. Na sam koniec wszystko przykryłem liśćmi kapusty, zamknąłem i do ogniska. Po 70 minutach przyszedł czas na skosztowanie specjału.

Czytaj dalej

Jak pielęgnować naczynia żeliwne emaliowane

Nie tylko żeliwne… Naczynia kuchenne powleka się wewnętrzną warstwą ochronną głównie po to, aby zapobiec przywieraniu potraw. Nieprzywieranie ma znaczenie i podczas procesu przygotowywania potrawy, i podczas procesu mycia naczynia po jego użyciu. Powłoka nieco zmienia warunki termiczne, ma zatem wpływ na jakość potrawy. Jakkolwiek jakość potrawy zależy głównie od… kucharza. To wie każdy, kto choć raz w życiu spróbował upichcić coś smacznego. Spalenizny nikt jadać

Czytaj dalej

Czajniczek żeliwny do parzenia herbaty

Po dłuższej przerwie w pisaniu bloga, wynikającej z kilku ważnych powodów, na temat których nie będę się rozpisywał, zrobiłem przegląd niedokończonych tematów. Trochę się tego uzbierało. Postanowiłem jednak rozpocząć od tematów z Waszych listów. Na początek tematyka żeliwna. O garnkach żeliwnych i łuszczących się powłok napisałem w artykule “Dziwna powłoka w naczyniu z żeliwa“. Kilka listów dotyczyło żeliwnych czajniczków do parzenia herbaty. Czajników i czajniczków mam

Czytaj dalej

Jakaś dziwna powłoka w naczyniu z żeliwa

Witam serdecznie. Mam problem z moim kociołkiem. Dno kociołka wygląda jakby schodziła z niego farba. Nie wiem, czy garnek jest jakąś podróbą i został wymalowany na czarno? Faktycznie ta warstwa czarna się łuszczy. Może Pan potrafi mi pomóc? Czy tak powinno być? Miało to być czarne żeliwo. Pozdrawiam, Ewa Szanowna Pani Ewo, a czy kupiła pani ten garnek jako produkt nowy, czy od kogoś jako już

Czytaj dalej

O wypalaniu kociołka żeliwnego słów kilka

Nie sadziłem, że kociołkowanie będzie tak popularnym tematem. Tegoroczne kociołkowanie dopiero przede mną, więc żadnych nowych zdjęć czy filmów nie mam. Zaimpregnowany po ubiegłorocznych pichceniach kociołek żeliwny czeka na uroczyste otwarcie sezonu. Sprawdziłem! Wygląda dokładnie tak samo, jak we wrześniu, gdy go odstawiałem na zimowy odpoczynek. Ciekawe, jak się mają Wasze kociołki? Liczne pytania skłaniają mnie do napisania kolejnego artykułu na temat przygotowania kociołka żeliwnego do

Czytaj dalej

Ginące zawody

Niewątpliwie mam coś ze sroki. Na określenie “sroka złodziejka” na pewno się nie zgodzę. Zresztą określanie sroki mianem złodziejka mija się z prawdą. Prędzej – ciekawski jak sroka. W moim przypadku chodzi o uleganie magii przedmiotów z metali kolorowych. Metalowe świecidełka, zwłaszcza te stare, są dla mnie na tyle kuszące, że ile kroć odwiedzę sklep z antykami, najczęściej wychodzę z kolejnym zakupem. Ciężko się powstrzymać. Przez

Czytaj dalej