Rozpakowałem swój wymarzony pierwszy kociołek

Witam. Całkiem spora encyklopedia kociołkowania. Właśnie rozpakowałem swój wymarzony pierwszy kociołek żeliwny. Producent w instrukcji zaleca jakby wykonanie obu opisanych przez Pana czynności naraz, czyli nasmarowanie całego kociołka wraz z pokrywą, nóżkami i uchwytem olejem spożywczym, a następnie wypełnienie ziemniakami i tłuszczem. Tak przygotowany kociołek należy wypalać 2 godz. na ognisku. Ma to sens? Przemek Panie Przemku, bardzo delikatnie mówiąc (i pisząc) sensu to nie ma.

Czytaj dalej

Od dedukcji do… indukcji?

Niniejszy tekst jest kontynuacją odpowiedzi na komentarz Pani Janki do mojego tekstu o kuchennych garnkach emaliowanych. Napisałem tam, że powinniśmy stawiać na krajowe produkty, że najpierw powinniśmy kupować to, co regionalne, że w ten sposób wspieramy producentów lokalnych… Zaznaczyłem, że umyślnie nie użyłem określenia “polskie”, albowiem nie wszystko, co produkowane jest na terenie naszego kraju, polskim w istocie jest. Nie nasza marka, nie nasz kapitał… Nie

Czytaj dalej

Przypalone gary? Emalia wygrywa

Moja przygoda w kuchni rozpoczęła się dość dawno. Na początku polegała głównie na podkradaniu kąsków lub wygarnianiu palcem resztek przygotowywanego ciasta z misy. Podkradanie kąsków było dość ryzykowne. Jedynie usuwanie resztek potraw z naczyń było przez Mamę akceptowane, albowiem w rezultacie mojej działalności miskę myło się Jej łatwiej. Tak więc berbeciem będąc w kuchni przebywałem ochoczo i dość często. Oprócz zapachów przyjemnych doświadczałem też i innych.

Czytaj dalej

Szorujemy kociołek żeliwny czy nie?

Witam Pana. Mam małe pytanie odnośnie czyszczenia i konserwacji kociołka. Niedawno nabyłem kociołek żeliwny, bez emalii. Czytałem Pański artykuł na stronie i ogólne zasady takowych czynności poznałem, aczkolwiek w dołączonej instrukcji do mojego kociołka zastanowiła mnie jedna rzecz. Mianowicie była tam wzmianka o tym, aby “nigdy nie szorować”. Stąd moje pytanie: można czy nie można? W załączniku przesyłam zdjęcie instrukcji kociołka i wnętrza kociołka. Jeśli by

Czytaj dalej

Kociołki emaliowane – konserwować czy nie?

Dzień dobry. Chciałem zapytać, jak wygląda przygotowanie kociołka emaliowanego do pierwszego użytku? Czy również trzeba go wypalać? Czy ta procedura różni się jakoś od tej dla kociołków bez emalii? Słowem, jak konserwować kociołek żeliwny pokryty emalią? Paweł Szanowny Panie Pawle. Emalia to rodzaj szklistej powłoki pochodzenia mineralnego. Tę powłokę nanosi się w postaci płynnej i potem wypala w temperaturze ok. 900 st. C. Jest emalia do

Czytaj dalej

Dlaczego kociołek żeliwny pachnie zjełczałym olejem?

W kwestii kociołkowania – po zaimpregnowaniu olejem i dłuższej fazie bezczynności kociołka, niestety, czuć zjełczały olej. I tak za każdym razem. Trochę to męczące szorować przed i po. Jakieś sugestie? Marcin (komentarz z facebooka) Szanowny Panie Marcinie, ponoć lepiej późno niż wcale. Z jakiego powodu czuć ten zjełczały olej? Z powodu dłuższej bezczynności kociołka? A ile miesięcy trwa owa dłuższa bezczynność? Pół roku? Rok? Dłużej? Czy

Czytaj dalej

W garnku zalęgły się robaki

Proszę o pomoc! W nieumytym garnku po 2 tygodniach w resztkach jedzenia zalęgły się robaki. Z mojej winy. Teraz umyłem garnek i jest czysty. Czy jak wyszoruję garnek piaskiem i wypalę to będę mógł go nadal używać? Jarek Panie Jarku, w miarę krótko odpowiem na końcu, gdy już… zbiorę myśli. 😀 Robaki w garnku… Żeliwnym. Hm. Gotowanie potraw nad ogniskiem na biwaku jest zazwyczaj koniecznością. W

Czytaj dalej

Kociołek żeliwny z Drezdenka. Czy warto odnawiać stare garnki z żeliwa?

Witam. Ciekawy i konkretny opis. Widać kociołek to też nie byle garnek, który wrzuca się w ogień – i już. 😉 Znalazłem u kumpla w garażu w kącie stary zaniedbany kociołek. Kociołek był cały oropiały, jakby go ktoś z ziemi wykopał. Zacząłem go czyścić szczotką drucianą, ale on zaczął się robić coraz bardziej rudy. Kociołek na przykrywce ma napis “Drezdenko” i wygląda raczej na autentyczny. Czy

Czytaj dalej

Po otwarciu kociołka jeden smród, kwas i spalenizna

Witam. Kupiłem kociołek emaliowany taki sam jak pod wskazanym linkiem. W dniu wczorajszym postanowiłem spróbować, jak smakuje z niego jedzenie. Środek wysmarowałem owym smalcem i wyłożyłem liśćmi kapusty, do środka włożyłem zamarynowane kawałki karkówki, żeberek i łopatki, następnie ziemniaki, cebulę i pieczarki oprószone przyprawami i znowu mięso. Na sam koniec wszystko przykryłem liśćmi kapusty, zamknąłem i do ogniska. Po 70 minutach przyszedł czas na skosztowanie specjału.

Czytaj dalej