Jak wyglądać dobrze podczas odpoczynku na prowincji?

Panie Piotrze. Nazywam się (i tu Imię i Nazwisko) i reprezentuję sklep internetowy (i tu nazwa oraz adres www). W (i tu adres URL) uwielbiamy edukować naszych klientów za pomocą artykułów dotyczących różnych tematów związanych z modą męską. Ostatnio postanowiłam zrobić kilka krótkich infografik jako nową formę rozprzestrzeniania wiedzy. Razem z resztą team’u pomyśleliśmy, że inne strony mogą być również zainteresowane jej publikacją. Infografika dotyczy mody

Czytaj dalej

Kolejne wakacje czas zacząć

I wreszcie wakacje! Dokąd w tym roku? Na jak długo? Niestety, spędzam urlop tylko u siebie na wsi, bo – jak mawia jeden z moich wiejskich sąsiadów – gdy mieszka się i w mieście, i na wsi, to nie stać nas na Tunezję, Turcję, Egipt czy – ostatnio modną – Albanię. Taki to już smutny los tych, którzy mają dwa domy. Przekichane. Wszyscy opowiadają sobie potem,

Czytaj dalej

Wakacje na wsi? Nie samym chlebem…

Stara bezsporna prawda. Nie samym chlebem człowiek żyje. Nie samym, ale w wiosce chlebowej o chlebie trzeba pamiętać, bo zamówienia przyjmowane są tylko do piątku. A tutejszy chleb wiejski, z pieca chlebowego, na zakwasie… Maaatko! Re-we-la-cja! Chleb wiejski jemy każdego lata. Każdego lata odkąd we wsi pobudowano piec chlebowy. Tak więc w sobotę od rana żyjemy samym chlebem. 🙂 Trzeba rano wstać, wskoczyć na rower… Zamówiony

Czytaj dalej

Wiejskie wakacje. Motylem jestem…

Coroczne wiejskie wakacje dobiegają końca. Ciężko będzie przestawić się na tryb miejski. Mimo cykliczności żadnego sposobu na łagodne przejście z trybu wiejskiego w miejski wypracować mnie się nie udało. Odbywa się to zawsze na zasadzie terapii szokowej. Porównałbym to do zanurzenia stopy w lodowatej wodzie zimą lub w gorącej wodzie latem. Niestety, powakacyjny wstrząs z upływem lat dociera do mnie z coraz większym impetem. Wiejskie wakacje

Czytaj dalej

O pogodzie na zimowym głodzie. Wypad za miasto

Zima? Z roku na rok coraz gorzej. Z zazdrością przyglądałem się obrazkom w TV, ukazującym zmagania z nadmiernymi opadami śniegu. Niestety. Nie u nas. Metr śniegu w ciągu doby gdzieś w dalekiej Ameryce… Niebezpieczne. Panika w Wielkiej Brytanii z powodu 15-centymetrowej warstwy śniegu… Zabawne. Odwołano lekcje w szkołach. Część pracowników wzięła wolne. Do pracy stawili się… Polacy. 😀 Słucham? Na wschodzie? Poza moim zainteresowaniem. Ale już

Czytaj dalej

Skóra, fura i komóra

Rowerowe przejażdżki po okolicy zaliczam do głównych atrakcji weekendów na wsi. Upychanie rozkręconych rowerów w środku po rozłożeniu tylnych siedzeń było możliwe tylko w poprzednim samochodzie. Nie mam mam na myśli aspektów technicznych. Technicznie i w Seacie jest to możliwe. Jest to nie do wykonania z powodów – nazwijmy to – emocjonalnych. 😀 Wiosnę czuć mimo mrozów. Brać motorowa znów ruszy na drogi. Postanowiłem poruszyć wątek

Czytaj dalej

Po wsi rowerem. Kasztelania w Nowym Jasińcu

Przyznam się, że dopiero tego lata odwiedziłem to miejsce. Trochę mi wstyd. Jeżdżę po okolicznych wsiach rowerem w poszukiwaniu starych domów i stodół a tu taki rarytas. Przez kilkanaście lat przejeżdżałem obok Jeziora Zamkowego, ale brak jakiejkolwiek „krzykliwej” tablicy, informującej o istnieniu ruin o ciekawej historii, nie skłaniał do odwiedzin. Dużego formatu tablica, informująca o historii obiektu, ukazująca jego pierwotny wygląd, zachęcająca do zatrzymania się i

Czytaj dalej

Po wsi rowerem. Cwane lisy, głupie gęsi i komarzyce… tygrysie?

Afrykańskie upały jeszcze tu nie dotarły. Trochę chmurek, ale ogólnie ciepło. Natomiast w tym roku komary są ponoć jakieś inne. Sąsiad twierdzi, że tego lata tną od rana do nocy i że jego sąsiad twierdzi, że to azjatyckie. Nie zauważyłem, aby było ich więcej niż rok temu. Pod lasem atakują chmarami. W trakcie koszenia trawy wredne jak zwykle. Komarami postanowiłem zająć się po powrocie. Trawa skoszona,

Czytaj dalej

Turystyka rowerowa? Uchwyt do przewozu rowerów samochodem

Kiedyś usłyszałem zdanie “jadę iść siedzieć”. Nie pamiętam, gdzie to usłyszałem, kto to powiedział, ale zabawny zbitek słów utrwalił mi się w pamięci. Aby iść pojeździć rowerem na wsi, miastowy musi ów rower zwykle jakoś przetransportować. Nie każdy ma tyle czasu i samozaparcia, aby, chcąc zabrać rowery ze sobą (na weekend, na wakacje), za każdym razem je rozkręcać. Nie każdy ma rowery i w mieście, i

Czytaj dalej