Kolejne wakacje czas zacząć

I wreszcie wakacje! Dokąd w tym roku? Na jak długo? Niestety, spędzam urlop tylko u siebie na wsi, bo – jak mawia jeden z moich wiejskich sąsiadów – gdy mieszka się i w mieście, i na wsi, to nie stać nas na Tunezję, Turcję, Egipt czy – ostatnio modną – Albanię. Taki to już smutny los tych, którzy mają dwa domy. Przekichane. Wszyscy opowiadają sobie potem, gdzież to oni byli, co widzieli, co jedli i co pili… A ja co? A ja nic. Zwykłe wiejskie wakacje. Bo też czego się na wsi spodziewać? Sami zobaczcie, jak wyglądają moje wiejskie wakacje.

moje wiejskie wakacje

REKLAMA

Moje wiejskie wakacje

Wakacje u siebie na wsi… I o czym tu potem opowiadać? Że z kosiarką pół dnia? Z piłą spalinową? Że płot siatką leśną zabezpieczałem i elewacje domu odnowiłem? Jakąś tam skrzynię pomalowałem? Że porządek w domku gospodarczym zrobiłem? Przejażdżki rowerem po lesie i wiejskich drogach? Że pichciłem w ogrodzie? Na spacery z psem codzienne chodziłem? Że uporządkowałem masę gałęzi z wiosennej wycinki? Tu codziennie jest jakieś zajęcie? Dom i ogród to masa obowiązków o każdej porze roku…

moje wiejskie wakacje

Raczej nikt nie chce o tym słuchać a i ja nie kwapię się, aby o tym opowiadać. Przejażdżka na wielbłądzie za 20 dolarów i zdjęcie z piramidą w tle? Nudne i banalne. Koszenie trawy w towarzystwie rozbawionego Fargo? Pichcenie pod gołym niebem? Cisza i te gwieździste noce? Re-we-la-cja! Nawet banalna kiełbaska smakuje niebanalnie. W krótkiej przerwie podczas koszenia trawy taki szybki posiłek wiele czasu nie zajmuje. Raz w roku kiełbaska podsmażana na obiad może być.  Moje wiejskie wakacje kiełbasą nie są naznaczone. Od jutra znów tylko warzywa i owoce. 🙂

wakacje

Piecyk? No to cyk

Cyk i zrobiony. Niestety, piecyk rakietowy w tym roku będzie tylko taki. Ten widoczny na zdjęciach zdaje egzamin doskonale. Miał być też piecyk wykonany ze stali, ale nie znalazłem nikogo, kto byłby gotów wykonać dla mnie egzemplarz nieco bardziej konstrukcyjnie zaawansowany od przez siebie proponowanych. Byłem przekonany, że już wykonawcę znalazłem, wszystko było ustalone, ale… ostatecznie okazało się, że… bo… z powodu… przepraszam… trudno… świetnie… nie ma problemu. 🙂 Ponieważ nie chcę jakichś tam zespawanych trzech stalowych profili, postanowiłem temat w tym sezonie odpuścić. Być może zmienię zdanie, jeśli znajdę wykonawcę, który za odpowiednią opłatą, zrobi coś takiego, co mnie się spodoba.

piecyk rakietowy z cegieł

Tymczasem upiekłem kiełbaski na piecyku wykonanym z cegieł. Wakacje rozpoczęte. Pogoda coś grymasi, ale roślinom nieco deszczu i ochłody po tych upałach się należy. Natomiast w ramach rekompensaty zamówiłem dwa garnki ze stali nierdzewnej oraz kuty trójnóg do gotowania na ognisku. W tym roku zamierzam gotować na świeżym powietrzu. Na pewno się pochwalę. Tymczasem pochwalę się nową czapeczką. Ładna, nie? No, dooobra. Kupiłem dwie. Drugą pokażę innym razem. 😀

moje wiejskie wakacje

Pogoda, że… psiakość

Oj, żart taki. Pogoda w sumie jest okej. Przy takich temperaturach Fargo ma się doskonale. Tegoroczne lato kręci się głównie wokół niego. Moje wiejskie wakacje kręcą się wokół niego. Cieszy mnie myśl, że w tym roku znajdę więcej czasu, aby poleniuchować na hamaku. Niech pada ile wlezie! Albo ile wsiąknie. 😀 Słucham? No, piwo. Że ciemne? Bardzo lubię ciemne piwo i bardzo lubię jazz. Jazz też jest… ciemny. 😉

golden retriever

Fargo w roli kanapowca nie wypada wiarygodnie. Tu w zadumie, jak to będzie znów fajnie na wsi… W mieście dużo hałasu. Ten ciągły zgiełk… W mieście jest wielki narożnik, ale na wsi jest wielki trawnik. 🙂 Swoją drogą muszę przyznać, że Fargo bardzo szybko pokazał, że on też tak umie i chce… wygodnie, na kanapie, z człowiekami. A jest z nami dopiero nieco ponad 3 tygodnie. Co to będzie dalej? 🙂

moje wiejskie wakacje

Na wsi jest fajnie nawet, gdy deszcz siąpi od rana do nocy. Jesienią może mniej fajnie, ale latem? No, weź… I te kwiaty! Nawet w deszczu wyglądają uroczo. Róże zawsze są piękne. I te zapachy! Gdzież ja wypocznę lepiej? No, gdzie? 🙂

 

Polub i podziel się treścią z innymi.

One thought on “Kolejne wakacje czas zacząć

  • 2019-07-12 o 13:22
    Permalink

    NIESTETY a może STETY…też tak mam. Chiny, Turcja, Grecja…. kurcze, jak ja im zazdroszczę.. .do czasu.. kiedy rosa poranna uśmiecha się do mnie a mamuśka jeżowa z dziećmi szykuje się do spania wiem iż mam to co chcę mieć. Chyba nic więcej nie muszę dodawać… przecież wiesz o czym mogę w nieskończoność pisać. Pzdr. Dariusz

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

dziewięć − pięć =