Kociołek traperski z żeberkami na słodko

Ostatni raz na biwaku byłem w roku 1987. Wybraliśmy się wówczas na wakacje w Bieszczady. Piękna przygoda, ale gdybym wówczas dysponował takim sprzętem… Ale co się odwlecze… 🙂 Myśliwski kociołek żeliwny jest bardzo przydatny, ale w tym roku postanowiłem dokupić nieco naczyń innych, aby móc ugotować biwakową zupę lub cokolwiek innego, bez nadmiernego zajmowania się naczyniem przed i po zabawie w kucharza. Wybór padł na biwakowe naczynia ze stali nierdzewnej. Nazwy są różne: kociołek węgierski, kociołek cygański, garnek traperski, bushcraftowy kociołek, kociołek lub garnek biwakowy, harcerski… Zwał jak zwał. Chodzi przecież tylko o typowy stalowy garnek z łukowatym uchwytem do gotowania potraw nad ogniskiem. Pierwszą potrawą będą moje ulubione żeberka na słodko w zalewie piwnej, z przyprawami, owocami, warzywami i… hm… wszędobylskim goldenem. Kociołek traperski z żeberkami na słodko – czym powinniśmy dysponować?

Kociołek traperski

Żeby biwak miał ręce i nogi

Powinniśmy zaopatrzyć się w stalowy trójnóg do wieszania garnka nad ogniskiem. Po przejrzeniu wielu ofert wybrałem trójnóg wykuty przez kowala. Trójnóg tworzą trwale zespolone trzy grube stalowe pręty. Rozwiązanie konstrukcyjne najprostsze z możliwych. Nie ma tu żadnych śrub, żadnych nitów, żadnego spawu, złączek… a i tak połączenia są ruchome. Trzy solidne pręty zakute w sposób widoczny na zdjęciu. To połączenie pozwala swobodnie rozstawić nogi, dopasowując wysokość mocowania garnka do bieżącej potrzeby. Stabilność podczas użytkowania gwarantowana.

Łatwo zauważyć, że w takiej konstrukcji ciężko cokolwiek zepsuć. Kuty trójnóg posłużyć może kolejnym pokoleniom. Ciężar raczej wyklucza go z udziału w typowej pieszej wyprawie biwakowej. Ramię ma 140 cm długości, więc takiego trójnogu do plecaka tym bardziej włożyć się nie da. Mój cel był inny. Poza tym prosty i solidny trójnóg od nowosądeckiego kowala wygrał ze wszystkimi innymi propozycjami. To jest naprawdę dobra robota!

Żeberka na słodko - przepis

Żeberka w garnku na ognisku

Ognisko rozpalamy tak, aby wszystko wokół było bezpieczne. Zawsze podkreślam, że z ogniem nie ma żartów. Ja podczas grillowania zawsze mam przygotowany wąż z wodą. W wielu ogrodach istnieją odpowiednio przygotowane (oddalone od domu i zabezpieczone) miejsca do rozpalania biwakowego ogniska. Jakiś czas temu postawiłem na przenośne palenisko ze stali. Polecam takie rozwiązanie wszystkim przydomowym biwakowiczom.

Stalowe garnki wybieramy sami. Kupiłem dwa różne pod względem kształtu oraz pojemności. Garnek węgierski o pojemności 10 litrów kupiłem z pokrywką. Kociołek traperski ma poj. 6 litrów. Oba garnki wykonane są z polerowanej stali nierdzewnej. Można je porównać do typowych garnków z wysokogatunkowej stali nierdzewnej wykorzystywanych w kuchni domowej. Grubość może nie ta sama, ale… Nie będę się czepiał. Stal jest nierdzewna i polerowana, więc potrawa nie powinna przywierać. Hm. Warto jednak pamiętać, że sam materiał nie jest tego gwarantem. 🙂

Kociołek traperski z żeberkami

Coś jeszcze? Tak. Do szczęścia będzie potrzebny jakiś kawałek drewna, który posłuży za podstawkę pod gorący garnek, solidne skórzane rękawice, aby nie poparzyć rąk oraz talerz i sztućce, aby posmakować żeberka przed ich podaniem. Rozpalam ognisko wykorzystując moc zapłonową suchych szyszek. Gazowy palnik do rozpalania ognia na biwaku jest niezastąpiony. Za paliwo oczywiście posłuży suche drewno w dowolnej postaci. Garnek traperski przykryłem pokrywką pozyskaną z naszej wiejskiej kuchni. Na biwaku pokrywki by nie było, ale to żaden kłopot. Pokrywka i tak okazała się być zbędną.

Kociołek traperski z żeberkami na słodko

Kociołek traperski z żeberkami na słodko

Niedzielna biesiada przewidziana była dla 6 osób. Uznałem, że 2 kg świeżych wieprzowych żeberek będzie ilością odpowiednią. Do tego przepisu oprócz mięsa należy poczynić również inne zakupy. Potrzebne będą owoce: suszone śliwki, morele (lub jakiekolwiek śliwki świeże), może być również żurawina świeża lub suszona. Ja dodałem garść suszonych śliwek oraz tylko dwie morele, czyli dokładnie to, co miałem w kuchni. Marchew lubię, więc dodałem kilka w postaci grubych talarów. Dwa grube plastry cytryny też mogą być, mimo że przygotowujemy kociołek traperski z żeberkami na słodko. Cebulę do mięsa dodaję w grubych porcjach, bo po 60-90 minutach na ogniu i tak nie dotrwa w widocznej dla oka postaci.

Kociołek traperski z żeberkami na słodko

Zaprawa ważna jak w wojsku

Najważniejszym składnikiem jest oczywiście mięso, które uprzednio powinniśmy odpowiednio zaprawić. Kiedy? Najlepiej w dniu poprzedzającym biesiadę. Nie będzie wiele gorsze, jeśli zrobimy to 2-3 godziny przed włożeniem do garnka. Ostatecznie żeberka można doprawić bezpośrednio przed gotowaniem. Mięso zaprawiamy wedle własnego uznania. Tym razem żeberka zaprawiłem solą, pieprzem, majerankiem oraz czosnkiem z dodatkiem oleju i ciemnego sosu sojowego. Niektórzy zaprawiają tylko solą i pieprzem bez majeranku. Wolność w tym względzie pełna. Z czasem każdy będzie miał swoje upodobania i na nic przepisy wszelkie.

Kociołek traperski z żeberkami na słodko

Przypraw nie żałować

Po włożeniu zaprawionego mięsa do garnka dodajemy przygotowane owoce i warzywa. Lubię czosnek, więc dodałem kilka posiekanych ząbków, mimo że czosnkiem mięso było już zaprawione w dniu poprzednim. Następnie dodajemy pozostałe przyprawy: kilka liści laurowych, kilka kulek ziela angielskiego lub/ i jałowca oraz nieco ziaren czarnego pieprzu. Przyprawy te dodajemy w całości lub zgniecione. Nie unikam także gotowych mieszanek przypraw do mięsa wieprzowego (np. przyprawy do żeberek lub jakiejkolwiek innej). Podlewamy wszystko wstępnie szklanką wody oraz piwem. Wieszamy garnek nad ogniskiem.

Gotowanie żeberek potrwa. Płyn z garnka będzie znikał szybko. Musimy go uzupełniać. Składniki puszczą soki, ale to i tak będzie za mało. W trakcie przygotowywania potrawy dodałem dwa piwa oraz – uwaga! – szklankę białego vermouthu. Z fantazją… 😀 Po godzinie dosmaczyłem żeberka 4 łyżkami ciemnego cukru. Zamiast ciemnego cukru można dodać miód lub – najlepiej – nieco powideł. Każdy zrobi to, co uzna za stosowne, aby jego kociołek traperski z żeberkami na słodko był daniem królewskim. No i… żeby był na słodko. 🙂

Kociołek traperski z żeberkami na słodko

Kociołek traperski z żeberkami na słodko – przepis w wersji uproszczonej: do garnka włożyć poporcjowane i przyprawione żeberka, dodać suszonych śliwek garść lub dwie, nieco warzyw, całość uzupełnić wodą i piwem, płyn do smaku przyprawić ulubionymi ziołami, garnek powiesić nad ogniskiem, gotować 90 minut na małym ogniu, uzupełniając płyn, aby go nie zabrakło. Musi się udać! 😀

SMACZNEGO!

PS. Okopcony nad ogniskiem kociołek traperski ze stali nierdzewnej można łatwo umyć zwykłym płynem do mycia naczyń. Jeśli będziemy to robić zawsze, problemów z umyciem kociołka nigdy być nie powinno. Niestety, zanim skutecznie umyjemy garnek, nieco się sami ubrudzimy. Taki urok tej zabawy. 🙂 Najlepiej robić to gdzieś poza domem, np. na trawce i potem tę trawkę dobrze spłukać. Nie tylko golden retriever jest bardzo towarzyski i ciekawski… Tak więc jeśli nie chcemy, aby nasz zwierzak zmienił kolor, tarzając się w trawce… 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

nineteen − nineteen =

Więcej w Smaki
sok ze świeżej kapusty
Sok ze świeżej kapusty? Zawsze zdrowy!

Gdy pojawiają się jakieś dolegliwości, szukamy starych i sprawdzonych rozwiązań,...

gulasz z jelenia
Piwny gulasz z jelenia w sosie wiśniowo-czekoladowym

Dziczyzna śni mi się po nocach. Powód? Kret znów wpadł...

Zamknij