Wakacyjne plany. Jak przewozić psa w samochodzie?

Wobec szalejącej pandemii nie sposób przewidzieć, jak spędzimy tegoroczne lato. Pojedziemy gdzieś? Będziemy zamknięci w domu? Jeśli masz psa i samochód, ten problem prawdopodobnie jest już rozwiązany. Ale jeśli jesteś na etapie rozpoznania i dopiero poszukujesz najlepszych rozwiązań, to ten poradnik jest dla Ciebie. Przez kilkanaście lat podróżującym z nami zwierzęciem był kot lub niekiedy koty dwa. Przewożenie kota lub psa w samochodzie bez zabezpieczeń jest bardzo ryzykowne i może zakończyć się tragedią. Obszerny transporter z tworzywa sztucznego do przewozu zwierząt okazał się dla kota rozwiązaniem idealnym. Z psem sprawa nie jest tak prosta, jakby się to mogło wydawać. Przepisy zbyt szczegółowo tego nie regulują, ale w przypadku poważnych błędów możemy być ukarani mandatem. Optymistycznie zakładam, że wakacje w tym roku jednak będą. Jak przewozić psa w samochodzie?

Popisy a przepisy

Oczywiście znam te wszystkie popisowe zdjęcia i filmiki, na których widzimy psa na kolanach kierowcy, albo wyglądającego przez okno lub szyberdach mknącego samochodu… Żeby tylko takie… Nie zamierzam nikomu tłumaczyć, jak bardzo jest to niebezpieczne i że za takie wybryki policja karze mandatami. Nie zamierzam przedstawiać wszystkich możliwych rozwiązań idealnych dla tej czy innej rasy. Rozwiązanie musi być dostosowane do wielkości psa. Temperament ani wypracowana kontrola nad naszym pupilem nie ma nic do rzeczy. Przewożenie psa bez zabezpieczenia jest niedopuszczalne. Nie ma znaczenia, że nasz „misiu” sam wskakuje do bagażnika lub grzecznie kładzie się na tylnej kanapie na swoim ulubionym kocyku. Wiele osób naprawdę nie wie, jak przewozić psa w samochodzie w sposób prawidłowy.

W trakcie podróży samochodem pobudzających zwierzę sytuacji może być wiele. I dla kota, i dla psa już sam pobyt w mknącym samochodzie jest dostatecznie stresujący. Tak. Wiem. Widziałem kota serfującego wraz z opiekunką. Widziałem motocyklistę z psem na siedzeniu pasażera. Ba! Na zbiorniku paliwa… Psa na deskorolce też widziałem. I co z tego? A czy ktoś widział, co się dzieje z przewożonym bez zabezpieczenia psem, gdy samochód zderzy się z inny? Wcale nie musi to być tzw. czołówka? Nie? Ja też nie. Umiem jednak sobie to wyobrazić. Człowiek czy pies – co za różnica? Mój pies waży 35kg. Przy nagłym hamowaniu, nawet przy nieznacznej prędkości, pies w samochodzie przemieszcza się w sposób bezwładny. I tylko w jednym kierunku… To nigdy nie kończy się dobrze.

jak przewozic psa w samochodzie - poradnik

Trzymaj się…

To nagłe przemieszczenie może dla psa skończyć się nie tylko urazem fizycznym, ale także skutecznie zniechęcić go do kolejnych podróży samochodem. Mówimy o sytuacji, gdy nie doszło do żadnej poważnej kolizji. O innych poważnych sytuacjach drogowych wolę nawet nie myśleć. Przewóz w klatce lub kontenerze psa rasy dużej (średniej raczej też) możliwy jest tylko w określonych typach samochodów osobowych. Nie każdy gotów jest zmienić samochód na taki, w którym zmieści się duży transporter do przewozu zwierząt. Zwierzę podczas transportu musi mieć zapewniony komfort. Ten komfort nie ma nic wspólnego z marką czy rocznikiem Twojej bryki. 🙂 Komfort to odpowiednio dużo miejsca w klatce, aby zwierzę mogło w nim czuć się w miarę swobodnie. Swobodnie, czyli aby mogło przyjąć właściwą postawę stojąc, mogło się wygodnie położyć, zmienić pozycję, obrócić… Aby się nie poraniło…

Jak przewozić psa w samochodzie?

Odpowiednio dużo miejsca zapewnia odpowiednio duża klatka. Odpowiednio dużą klatkę zmieścisz bez problemów tylko w odpowiednio dużym samochodzie, bo tylko w nim można wygospodarować odpowiednio dużo miejsca. Duża klatka na ogół nie jest transporterem lekkim. Częste wyjazdy z dużym psem (np. weekendowe, na spacer, do weterynarza…) wymagają wręcz stałej obecności klatki w samochodzie. Składać, rozkładać, przemieszczać… Ciężkie to… Wiem, że są aluminiowe… Bez znaczenia. Takie rozwiązanie mnie nie interesowało.

Jak przewozić psa w samochodzie?

Do wyboru mamy rozmaite transportery, siatki i metalowe przegrody bagażnika, szelki i pasy oraz przeróżne antypoślizgowe, wzmocnione, nieprzemakalne maty – tzw. hamaki do przewozu psów. Część z tych rozwiązań nadaje się tylko do bagażnika lub powierzchni uzyskanej po złożeniu tylnych siedzeń. Inne można stosować główniej do przewozu psa na tylnej kanapie. Aby wybrać rozwiązanie najlepsze, musimy wiedzieć, ile miejsca w samochodzie musi być zarezerwowane dla ludzi oraz jak często pies będzie jego pasażerem. Jeśli chcemy uwzględnić dwa warianty, czyli że niekiedy dla psa będzie przeznaczony tylko bagażnik, a niekiedy tylna kanapa, najroztropniej wyposażyć się w taki sprzęt do przewozu, który będziemy mogli zastosować w obu. Klatka odpada.

Niezbyt szczęśliwym jest wybór dużego psa w sytuacji, gdy posiadamy samochód mały. Zakładam że zawsze kierujemy się zdrowym rozsądkiem. Mały piesio… Młody piesio… Piesio w końcu urośnie. Każdy samochód osobowy ma bagażnik, ale nie każdego dorosłego psa da się w nim przewozić. Nie każdy pies tam być chciał będzie. Mały czy nawet średniej wielkości samochód 3-drzwiowy, w sytuacji, gdy chcemy opiekować się dużym psem, będzie udręką nie tylko dla zwierzaka… Decyzje muszą być przemyślane. Niekiedy trzeba w nich uwzględnić konieczność zmiany pojazdu na większy. Za dużo zmian? No cóż…

Jaki pan taki pies

W jednym z poprzednich artykułów wspomniałem już, że poważnie rozważałem zakup klatki kennelowej. Miała służyć do przewozu, ale również zabezpieczać mieszkanie (sic!), gdyby pies musiał pozostać w nim sam na kilka godzin. Z pomysłu wycofałem się sam, gdy uświadomiłem sobie, że bardziej durnego w życiu nie miałem. Nie łudzę się, że mieć już nie będę, bo pomysłów zawsze mam dużo i wśród przeróżnych bywają też i durne. Na szczęście sam w porę umiem ich durnowatość rozpoznać. Przy czym nie rozdrabniam się, które durne są jak bardzo. Po prostu durne w pień wycinam, gdy tylko… Ale po co ja o tym teraz? Hm. Właśnie. Durne to… Pies nie może mieć durnego opiekuna. 😀

Wróćmy do tematu, jak przewozić psa w samochodzie w sposób bezpieczny dla zwierzęcia i pasażerów. Tak więc klatki kennelowej dla psa nie kupiłem. Poprzednim samochodem był Seat ALTEA XL. Ten minivan, po złożeniu tylnej kanapy, udostępniał całkiem sporo miejsca na bagaż. Klatka do przewozu psa tej wielkości nie byłaby wyborem złym. Uznałem jednak, że antypoślizgowa mata, która wypełnia przestrzeń między oparciem tylnej kanapy a oparciami foteli przednich, jest rozwiązaniem idealnym. Hamak do przewozu psa mógł być zastosowany również w samochodach typu SUV. Już wtedy w planach była Honda CRV. Zdjęcie opublikowane w tym artykule jako ostatnie, wykonane było w Seacie właśnie podczas ubiegłorocznej wrześniowej wycieczki nad Bałtyk. Fargo większość podróży smacznie przespał. Hamak natychmiast się sprawdził.

Hamak do przewozu psa

Szukając odpowiedzi na pytanie, jak przewozić psa w samochodzie w sposób bezpieczny dla psa oraz niekłopotliwy dla mnie, w ciągu tygodnia salon zoologiczny odwiedziłem kilka razy. Dopiero ostatnia wizyta zakończyła się zakupem hamaka, gdy dotarło do mnie, że tylko on zapewnia bezpieczeństwo i komfort wszystkim. Pies ma do dyspozycji całą tylną kanapę. Zamocowana mata zabezpiecza przed wpadnięciem między kanapę a przednie siedzenia. Psy w stresie podróży ślinią się intensywnie. Mata jest wodoodporna. Wykonano ją z mocnego syntetycznego materiału, więc siedzenia przed psimi pazurami też są dobrze osłonięte.

Pies po spacerze zwykle jest brudny. Mata doskonale chroni tapicerkę przed wszelkim uszkodzeniem mechanicznym, zabrudzeniem oraz sierścią. Pokrowiec tworzy między oparciami siedzeń rynienkę przypominającą hamak. Pies może podróżować z nami wygodnie i bezpiecznie. Dodatkowym (i niezbędnym!) zabezpieczeniem jest krótka smycz wpinana w zatrzask mocujący pas bezpieczeństwa pasażera. Tę smycz kupujemy oddzielnie. Antypoślizgowa powierzchnia maty ułatwia psom utrzymać równowagę. Transportowany na tej macie (pokrowcu, hamaku) pies, ubrany w szelki, z wpiętą smyczą bezpieczeństwa, na pewno zabezpieczony jest dobrze. Mimo zastosowania pokrowca i obecności psa, na tylnej kanapie nadal może podróżować jedna osoba. Wszyscy mają zagwarantowaną wygodę i są bezpieczni.

Ten sam hamak do przewozu psa sprawdził się poprzednio w minivanie i teraz sprawdza się w SUV-ie. Montaż i demontaż zajmuje kilkanaście sekund (4 klamry z regulowanymi paskami). Po złożeniu w kostkę zajmuje miejsca tyle, co złożone w kostkę spodnie. Hamak do przewozu psa można czyścić. Schnie szybko. W mojej ocenie jest to rozwiązanie prawie idealne. Wybierając wersję z odpinanymi bokami, nie trzeba martwić się o boki siedzeń ani o tapicerkę i plastikowe osłony tylnych drzwiach. Transportowany pies jest skutecznie od tych powierzchni odseparowany. Tymczasem kanapę dodatkowo zabezpieczam w inny sposób. 🙂 Kolejny hamak do przewozu psa na pewno będzie to uwzględniał. Nie zmienia to faktu, że tego typu pokrowce polecam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

8 + seventeen =

Więcej w Wypoczynek
moda na prowincji
Jak wyglądać dobrze podczas odpoczynku na prowincji?

Panie Piotrze. Nazywam się (i tu Imię i Nazwisko) i...

wakacje
Kolejne wakacje czas zacząć

I wreszcie wakacje! Dokąd w tym roku? Na jak długo?...

Zamknij