No to klops! O przywieraniu potraw do patelni

Dzień dobry. Kupiłam dwie patelnie żeliwne zakonserwowane fabrycznie. Byłam bardzo zadowolona z ich użytkowania, ale po 3 miesiącach jedzenie zaczęło do nich przywierać. Przypuszczam, że powodem było ich mycie płynem do naczyń. Zabrałam się do ponownego zakonserwowania – po wyczyszczeniu i osuszeniu posmarowałam je olejem i wstawiłam do piekarnika. Wiem, jakie zrobiłam błędy – za dużo oleju, czas był za krótki (20 min.) i za niska temperatura (200°C). Patelnie stały się lepkie. Poczytałam i zabrałam się za to jeszcze raz. Wyczyściłam powierzchnię wełną stalową z płynem, osuszyłam, posmarowałam niewielką ilością oleju (rzepakowego), przetarłam suchą ściereczką, podgrzałam trochę na płycie indukcyjnej i wstawiłam do piekarnika (240°C) na godzinę. Po ostudzeniu powtórzyłam olejowanie i „pieczenie” dwa razy. Patelnia żeliwna wyglądała dobrze. Po kilku dniach na jednej usmażyłam jajka, na drugiej – naleśniki (a raczej naleśnika). Wszystko przywarło. Załączam zdjęcie mniejszej patelni po wyczyszczeniu z jajek oraz drugiej – z pozostałościami po naleśniku. Jestem załamana! Co zrobiłam źle? Mąż denerwuje się, że wydamy na prąd więcej niż na te patelnie. Czy to wina oleju? Musi być lniany? Co teraz robić? Pozdrawiam, Tina

Patelnia żeliwna

REKLAMA

Patelnia żeliwna powlekana

Z żeliwa produkowane są popularne w kuchni woki, patelnie i brytfanny, ale także biwakowe kociołki czy płyty do pieczenia nad ogniskiem. Aby zgromadzić choć jedno z każdego typu, trzeba mieć bardzo duże zapotrzebowanie na wyspecjalizowane naczynia kuchenne oraz możliwości ich przechowywania w tejże – nie mniejsze. 🙂 Każde (lub prawie każde) naczynie żeliwne ma bliźniaka wykonanego z innego materiału. Oprócz naczyń materiałowo jednorodnych (ze stali, miedzi, aluminium, szkła i ceramiki) istnieje na rynku bezlik naczyń powlekanych. Zastosowanie powłok ma ułatwić życie tym, którzy z garami nie lubią się… ceregielić. Jakieś ograniczenia w przypadku powłok jednak też istnieją.

Patelnia żeliwna, którą Pani kupiła jest naczyniem powlekanym. Nic to, że mówimy (i piszemy), że jest fabrycznie olejem roślinnym zaimpregnowana a nie – pomalowana czy powleczona. Impregnacja naczyń żeliwnych w fabryce jest procesem gwałtownym, przeprowadzanym w warunkach, których my nie odtworzymy ani w kuchennym piekarniku, ani nad ogrodowym ogniskiem. Patelnia żeliwna uzyskuje dość grubą i trwałą warstwę zabezpieczającą, bo tworzy ją olej roślinny spalony szybko w bardzo wysokiej temperaturze w specjalnej ogniowej komorze. Zanim to nastąpi patelnie są podgrzewane a następnie kąpane w wielkiej wannie z olejem. Po wizycie w komorze pieca patelnia wygląda jakby była czymś pomalowana (powleczona).

przypalona patelnia żeliwna

Poszanowanie rzeczy i procedur

Na powierzchni kuchennych naczyń powlekanych mogą pojawić się zarysowania, spieki, szorstkości, odpryski… Manifestacja wad z procesu produkcji w określonym splocie niecodziennych przypadków miejsce mieć może. 😉 Utrata prawidłowych cech użytkowych wynika najczęściej z nieposzanowania przedmiotu. Wina zwykle leży po stronie użytkownika. Prędzej czy później zniszczymy każdy produkt, jeśli nie zastosujemy się do istotnych dla jego prawidłowego użytkowania, czyszczenia i ew. konserwacji zaleceń producenta. Wiem, że zwykle na opakowaniach jest to opisane tak małym druczkiem, że… krew zalewa. Czytać jednak trzeba przed – nie po pierwszym czy kolejnym użyciu.

Fabrycznie zaimpregnowanych naczyń żeliwnych wypalać (impregnować) nie musimy. Te naczynia są gotowe do użycia. Nie impregnujemy i nie konserwujemy. Nie konserwujemy, bośmy jeszcze tej patelni nie użyli. Poprzestajemy na zabiegu higienicznym typowym dla każdego nowo zakupionego naczynia kuchennego. Patelnię żeliwną (fabrycznie impregnowanej) przed pierwszym użyciem wystarczy opłukać letnią wodą i wytrzeć papierowym ręcznikiem do sucha. Osuszymy ją doszczętnie nieco podgrzewając na kuchence – resztki wilgoci szybko odparują. Przed każdym użyciem patelnia żeliwna powinna być delikatnie przetarta olejem roślinnym. Po co?

patelnia żeliwna

Bo kto smaruje…

W grupie olejów roślinnych jest i olej rzepakowy, i słonecznikowy, i lniany, i nawet oliwa z oliwek. Jakim olejem roślinnym będziemy ją przecierać dla patelni żeliwnej znaczenia nie ma. Stosujemy olej roślinny, który lubimy lub uznajemy za korzystny dla naszego zdrowia, lub… który mamy pod ręką. Smalcu w tym przypadku bym unikał z jednego choćby powodu – smalec szybko się przypala. Przetarcie patelni olejem przed jej użyciem zabezpiecza przed ew. przywieraniem potraw. Nie wspomniała Pani, czy do przygotowania tych potraw użyła choć paru kropel oleju… Nie będę dociekał, z ilu – uśmiecham się – jaj ta jajecznica była, ale wyznam, że na patelni żeliwnej jajecznicy bez kapki tłuszczu ja smażyć bym się nie odważył. W ogóle na patelni żeliwnej jajecznicy bym nie smażył. Dlaczego niby na żeliwnej? Punkty za styl? 😉

Podobnie rzecz się ma z naleśnikami – smażenie ich bez kapki oleju żeliwnej patelni raczej tak właśnie się zakończy. I olej na patelni musi być gorący. Wiem, że płytkie patelnie żeliwne oferowane są jako typowe do naleśników, ale ja z takimi patelniami doświadczenia nie mam. Naleśniki smażę na specjalnej patelni emaliowanej (widoczna na zdjęciu powyżej) lub zwykłej stalowej. Patelnia żeliwna dobra jest do beztłuszczowego wysmażania rozmaitych mięs, podsmażania niektórych warzyw. Odradzam smażenie na patelni żeliwnej ryb, naleśników, placków, omletów i jajecznic. Po co się irytować. 🙂

różne patelnie w kuchni

Szybko dodam, że po użyciu, gdy patelnia jest czysta i sucha, też warto żeliwną przetrzeć olejem roślinnym. Ona nie ma ociekać olejem. Wystarczy kapka oleju i staranne jej roztarcie po wewnętrznej powierzchni. Dla spokoju ducha! A jeśli zapomnimy? Bez paniki! Patelnia żeliwna przechowywana w warunkach domowych powinna mieć się dobrze. Póki nie ma uszkodzeń i wilgoci nic jej nie grozi.

Kto czyści, temu się ziści

Na pytanie, co się stało, że po trzech miesiącach użytkowania potrawy zaczęły przywierać, jednoznacznej odpowiedzi dać nie umiem. Płyn do mycia naczyń nie odegrał tu żadnej roli. Większość użytkowników i tak swoje żeliwne patelnie myje ciepłą wodą z odrobiną płynu do naczyń. Tym fabrycznie zaimpregnowanym nic złego się nie dzieje. To nie znaczy, że tak samo można postępować z kociołkami żeliwnymi, które impregnowaliśmy olejem i sami je wypalaliśmy nad ogniskiem. Wielce prawdopodobnym jest, że szorując powierzchnię patelni wełną stalową, dość starannie acz delikatnie ją Pani poraniła. To nie muszą być bruzdy widoczne gołym okiem. Podkreślam, że ja tylko zgaduję. Bo… może tym sposobem doczyściła ją Pani… staranniej? 😀

Jak postępować z patelniami żeliwnymi? W internecie liczne opisy tworzone są na zasadzie powielania treści z innych stron. Kto sprawdza, czy jest to zgodne z prawdą? Czytelnik wierzy, że podane informacje są prawdziwe. Dla przykładu – na wielu stronach jest informacja, że im częściej będziemy patelnię żeliwną używać i konserwować olejem, tym szybciej na jej powierzchni wytworzy się ochronna powłoczka, dzięki której potrawy nie będą przywierały do jej powierzchni. Owszem. Ale taka patelnia nie może mieć tej grubej powłoki fabrycznej, bo w tym przypadku to nie działa.

Patelnia (jej powierzchnia robocza) powinna być z czystego (oczyszczonego do szarości) żeliwa. Jeśli tę powierzchnię będziemy sami impregnowali, szorowali i natłuszczali olejem, to w przypadku intensywnego użytkowania istnieje wielka szansa, że taka niewidzialna powłoka ochronna z czasem się wytworzy. Częstotliwość użytkowania patelni żeliwnej w domu raczej takim zjawiskom nie sprzyja. Chyba, że to bar, restauracja lub karczma. Ile razy dziennie lub ile razy w tygodniu skorzystamy z patelni? Ile razy na koniec dnia ją wyczyścimy i natłuścimy?

patelnia

Patelnia żeliwna, a potrawy przywierają…

Potrawy mogą przywierać do patelni wykonanej z dowolnego materiału. Olej też nie jest tu gwarantem. Za dużo ognia pod patelnią, za szybko ogrzana lub ogrzana miejscowo, źle dobrana do potrawy – kłopot murowany. Niektórzy radzą, aby przed każdym użyciem podgrzać na patelni pewną ilość (garść) soli. Podgrzewanie kończymy, gdy dostrzeżemy ruch ziaren soli pod wpływem rosnącej temperatury – ziarenka zaczynają podskakiwać. Wówczas usuwamy zawartość i ponoć możemy przystąpić do bezpiecznego smażenia bez tłuszczu. Jest to rada z cyklu „sprawdź sam”. Nie testowałem.

Przypalone lub przywarte do dna patelni resztki potrawy trzeba namoczyć w letniej wodzie. Najpierw patelnia żeliwna musi się schłodzić. Żeliwo nie lubi skoków temperatury. Gorącej patelni żeliwnej nie zalewamy zimną wodą! Jeśli się nam śpieszy wlewamy wodę gorącą. Do usuwania resztek nie używamy niczego, co może dno naczynia żeliwnego porysować lub jakkolwiek podniszczyć jego gładkość – stosujemy miękkie gąbki, nylonowe zmywaki, szmatki, itp. Do czyszczenia zabrudzonych żeliwnych elementów kuchenki gazowej (np. kratek) stosuję pastę z sody, octu i wody. Trzeba wykonać taką papkę, oblepić nią kratki, odczekać i zmyć. Tłusty, spalony i zakopcony brud znika wraz z opłukaniem wodą. Mocno zabrudzonej patelni żeliwnej też to pomoże.

patelnia z powłoką ceramiczną

Patelnia żeliwna – do niczego, bo nie do wszystkiego?

Na jednym z przesłanych zdjęć żeliwna patelnia wygląda całkiem dobrze. Mogę sądzić, że druga patelnia po usunięciu resztek naleśnika też wygląda przyzwoicie. To tylko zdjęcia, więc mogę się mylić w ocenie. Hm. Nie wiem, jak bardzo przykładała się Pani do szorowania patelni wspomnianą stalową wełną, ale po namyśle zakładam, że wielkich z tego działania szkód powierzchnia nie odniosła. Co teraz? Nie powinno być tragedii. Patelnia żeliwna może się nadal w kuchni przydać. Do czego? To już sprawdzi Pani sama. 🙂 Proponuję pozostać przy mięsach.

Proszę obie patelnie oczyścić pastą zrobioną z sody, octu i wody. Pasta to wilgotna papka a nie wodnista breja. 🙂 Proszę wysmarować wnętrze patelni, odstawić na godzinę lub dwie, po czym spłukać pod bieżącą wodą. Oczywiście po wszystkim patelnię należy osuszyć papierowym ręcznikiem i, dla pewności, przez chwilkę podgrzać na kuchence. Gdy patelnia żeliwna nie jest już taka gorąca, przecieramy jej wnętrze dosłownie kapką oleju. Tę kapkę rozcieramy np. płatkiem do demakijażu. Kolejnym płatkiem lub zwitkiem papierowego ręcznika wycieramy patelnię do sucha.

Co dalej? Patelnie żeliwne są dość siermiężne a samo żeliwo dość ciężkie. Czy kupiła ją Pani, bo była informacja na opakowaniu, że nadaje się do tego typu płyt kuchennych? Może jest stosowny znaczek na spodzie patelni? Kuchenka z płytą indukcyjną wydaje się zbyt delikatną dla naczyń żeliwnych, ale przy odpowiedniej delikatności, staranności i koncentracji… Uchwyt ta patelnia też ma żeliwny. 🙂 Decyzje co na czym usmaży należą do kucharza. Naleśników, omletów, jajecznicy i ryb na patelni żeliwnej ja bym nie smażył. Jajko sadzone? Prędzej. 🙂 Do delikatnych potraw, których przypalić nie chcę, mam spory wybór naczyń stalowych i aluminiowych, także w wersjach z nowoczesnymi powłokami.

aluminiowy wok z powłoką

Humor ze smakiem

A teraz coś dla Męża, aby poprawić mu, zdruzgotany spalonym naleśnikiem i wizją rachunku za prąd, nastrój. Ktoś mi opowiadał, że ongiś w akademiku mieszkał z pewnym poetą, który zupy gotował w zwykłym czajniku, bo – jak przekonywał – z czajnika do talerza nalewało mu się zdecydowanie wygodniej. Gdy herbata pachniała ogórkową przekonywał zauroczone koleżanki, że to taka zachodnia herbata smakowa. Istna poezja smaków. Taki z niego był klops. Ponoć wyrósł na człowieka i już tego nie pamięta. 😀

PS. Proszę śmiało pytać, jeśli coś pominąłem lub niezbyt jasno opisałem. Pozdrawiam serdecznie! Piotr

Polub i podziel się treścią z innymi.

One thought on “No to klops! O przywieraniu potraw do patelni

  • 2021-02-15 o 22:33
    Permalink

    Dziękuję Panie Piotrze za tak obszerną odpowiedź.
    Faktycznie nie zwróciłam uwagi na to jak te patelnie zostały fabrycznie zaimpregnowane.
    Nie napisałam wcześniej o użyciu oleju do smażenia, ale zapewniam, że nalałam go na rozgrzaną patelnię przed smażeniem naleśników jak i jajek sadzonych. 🙂
    Wcześniej smażyłam na nich naleśniki, racuchy i tym podobne bez najmniejszych kłopotów z przywieraniem dlatego przypuszczam, że powłoka na powierzchni została uszkodzona. Na pewno skorzystam z Pana rady i wyczyszczę patelnie pastą z sody i octu oraz bardziej zadbam o regularne smarowanie olejem.
    Co do kuchenki indukcyjnej i wyboru żeliwnych patelni – tak, mój mąż też miał co do tego wątpliwości :), ale przeczytałam, że nie ma żadnych przeciwwskazań, producent też wykazywał możliwość użycia ich na indukcji. Jak do tej pory nie odczuwam dyskomfortu w użytkowaniu pod tym względem.
    Jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc.
    Pozdrawiam serdecznie, Tina

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

szesnaście − cztery =